Tydzień temu odwiedzili nas znajomi z dwójką dzieci. Atrakcją dnia było wyjście na zamek. Coby pociechy po zejściu nie truły o jakieś plastikowe suweniry wymyśliłam, że uszyję dla nich breloczki/zawieszki. Dla najstarszego zrobiłam coś w stylu sakiewki na klucze. Wzory wydrukowane na kartce transferowej do naprasowanek. Z dwóch próbnych wydruków szybciutko wyszły dwa magnesy na lodówkę. Z efektów jestem bardzo zadowolona. Spodobało mi się to naprasowywanie, myślę, że będę wykorzystywać taki rodzaj zdobienia. Dwa magnesy zrobione z magnesów-reklamówek, pianki pod panele i wydruku. Polakierowane. Zawieszki. I jeszcze chwalę się woreczkami do szafy. Miętowe na mięte :) Lub lawendę. Lub igły sosny. Uszyte z cienkiej bawełny, bo jakoś wydawało mi się, że inny materiał będzie zatrzymywał zapach :)