Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą ozdabianie pudełka

Oklejanie pudla.

Jak okleić pudło?  Post dla wytrwałych. Niby nic, a każdy kto chciał zrobić to dokładnie może potwierdzić, że nie takie to proste. Sama gdy chciałam się wziąć za to pierwszy raz naszukałam się tutoriali i wskazówek w necie, ale żadne mnie nie satysfakcjonowały do końca, dlatego postanowiłam zrobić własny kursik. Ponadto oklejone pudła, które znalazłam, nie były wystarczająco precyzyjnie wykonane. Metodą prób i błędów opracowałam własny sposób. Obrazkowy kursik co i jak krok po kroku: Przygotowujemy: -  w miarę sztywne pudło,  - klej polimerowy (np. budowlany, do styropianu), - materiał; należy wcześniej zrobić na nim próbę kleju polimerowego (niektóre sztuczne materiały topią się pod wpływem tego kleju), - taśmę dwustronną, klej introligatorski, zszywacz, taker (opcjonalnie), - nożyczki, linijka, miękki ołówek do zaznaczania, - drewniane deseczki, sztywne tekturki, deszczułki lub tym podobne, - spinacze do bielizny.   Wypras...

Pakowanie.

  Wielkie pakowanie czas zacząć! Oczywiście chodzi o przedświąteczne pakowanie prezentów. Zazwyczaj już od października gromadzę prezenty dla rodziny, ale w tym roku wyszło inaczej. Prezentów nie mam (jeszcze) ale opakowania już się robią :) Genialne w swej prostocie, moim zdaniem, są torebki na prezenty robione z kopert. Na zdjęciach jest właśnie taka, wykonana z dwóch kopert o wym. 25x35cm. Do torebki włożę własnoręcznie upieczone pierniczki z własnoręcznie przygotowaną przyprawą do piernika. Aromat takiej przyprawy jest nieporównywalny z przyprawą sklepową :) Mmmmm..... Pojemnik na pierniki ozdobiłam skóropodobnym kartonikiem w czarnym i czerwonym kolorze. Na wierzchu przyklejona iris folding’owa choinka z ukrytym w jej środku tagiem na życzenia. Nie wiem czy spełniam kryteria, ale pojemnik robiłam tylko i wyłącznie z myślą o pierniczkach, wiec zgłaszam całą pracę na wyzwanie galerii rae. a co się będę :) http://blog.galeria-rae.pl/2011/11/16/wyzwanie-nr-7/ ...

Z myślą o dwulatku…

Zaczęłam dekupażowanie. A dokładniej trening na kartonowych pudełkach.  Na pierwszy motyw został wybrany nijaki Kubuś Puchatek. Kartonowe pudło ze sklepu oklejałam pojedynczą warstwą papieru (papier oczywiście z odzysku) dla wzmocnienia i odporności na dziecko. Dalej pomalowałam białą akrylową farbą, przetarłam papierem ściernym o wysokiej gramaturze i wykleiłam Kubusiem. Na koniec kilkukrotnie pomalowałam bezbarwnym lakierem. Dużo zabawy, ale jaka satysfakcja! Niestety dwulatkowi nieporęcznie było korzystać z wielkiego pudła, dlatego owe pudło skończyło jako magazyn na ubrania posezonowe. Przy okazji kartonu zrobiłam coś z myślą o kuchennym parapecie. Starą, plastikową, czarną i naprawdę nieciekawą doniczkę zdekupażowałam serwetką w krokusy. Tym samym bazylia, wysiana i wyhodowana per moi, zyskała godne mieszkanko :)