Przejdź do głównej zawartości

Spodnie


Jak się baba uprze to nie ma zmiłuj.

Przerabiałam podkoszulek z długim rękawem na dziecięce spodnie. Ot przód tył ciachamy i zszywamy, żadna filozofia. ALE... Rękawy kusiły. I wymyśliłam spodnie kombinowane. Klęłam jak szewc, ale uszyłam.
Pokazuję dopiero teraz, bo ochoty patrzeć na nie nie miałam (choć przedszklak zadowolony i je lubi).

Przy okazji na prętce musiałam wymyślić wstawki jakieś, bo materiału brakło, stąd moja stara bluzka, która wymagała podszycia inną starą bluzką.
Warstwy przepikowane tworzą łatki i wstawkę. Oczywiście coś źle wymierzyłam i już nie stykło na podłożenie w pasie, więc znów wymyśliłam jakieśtam rozwiązanie z paskiem zewnętrznym i gumką wszytą.

Ufff, jakoś powstały.


Sporo tych cięć...





Z przodu miało gumki nie być (sam pasek wiązany), ale w związku ze słabym wykończeniem, zdecydowałam się wszyć gumkę, która od wewnątrz ładnie wszystko zakryła.


A tu produkcja łatek:






Wszywana gumka.


Pasek zewnętrzny, kryjący brak podłożenia (przód wykończony jest tylko zygzakiem)


Spodnie „główne” (wykrój z papavero):




Komentarze

  1. Jesteś bardzo niezwykła i kreatywną Osobą. Podziwiam. Pozdrawiam. Ala

    OdpowiedzUsuń
  2. o jak sprytnie i super. A autka na kolanach mnie rozwaliły - super wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacja ! Gdyby mi ktoś powiedział, że można uszyć spodnie z rękawów - nie uwierzyłabym. Ogladam i oglądam - naprawdę, niesamowity recykling.

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne!!! Uwielbiam te wszystkie "przeróbki" starych rzeczy na nowe! Też już myślałam na spodniami ze starej bluzy, ale poczekam jeszcze aż B. podrośnie, bo takie jak chcę zrobić będą fajnie wyglądać na brzdącu biegającym a nie leżącym :))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesteś bardzo kreatywną i wszechstronną osobą :) Będę regularnie podczytywać. Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne na blogu

Podest

Cześć!
Przedstawiam Wam wygodną alternatywę dla rozkładanej sofy. Dla tych, którzy śpią w pokoju dziennym i mają dość niekomfortowych materacy, które są wbudowane w kanapy.
Wiem, że okres przedświąteczny. Wiem, że jakieś ozdoby, dekoracje. Cóż, czas na tego typu teksty nie jest może najlepszy, ale zainspirowała mnie Joanna z bloga My little white home i jej poszukiwania sofy marzeń.
 Swego czasu i ja się naszukałam w sieci. Oj naszukałam. W końcu zdecydowaliśmy się zbudować podest (z chowanym w nim materacem) i dodatkowo umieścić w pokoju sofę do spędzania czasu w dzień. A po wszystkim obiecałam sobie, że napiszę o tym artykuł, aby innym zainteresowanym ułatwić życie.
Realizacja
Projektowanie rozwiązań, poszukiwanie ekipy, kupno materiałów itp. trwało rok. Dlaczego? Dlatego, że żaden stolarz nie chał się podjąć skonstruowania podestu z łóżkiem. Znaleźliśmy spawacza, który miał zrobić konstrukcję metalową, ale doszliśmy do wniosku, że będzie zbyt ciężka i za bardzo obciąży ściany. Na placu …

Moje miejsce pracy

Gdzieś już dawno wspominałam, że pokażę mójt "craft space".
Mam nadzieję, że kiedyś zmieni się w craft room, ale póki co mam craftkuchnię. Też dobrze :)
Nie narzekam, bo i tak nie szyję wiele. Choć kto wie, czy gdybym nie musiała się zwijać przed każdą kolacją/śniadaniem/obiadem, to nie szyłabym więcej.

Kącik w wersji kuchennej prezentuje się tak: Ot normalna kuchnia. Nic szczególnego. Kącik wskazuje strzałka. Podchodząc odsłania się wiecej:
1. Widzimy rozklekotaną półeczkę studencką, której nie miał kto wynieść do piwnicy (kto wie, może dlatego zaczęłam szyć...). Całkiem ostatnio załatałam bidulce dziury niewiadomego pochodzenia i pomalowałam (blat coby wyglądała bardziej nowocześnie).
2. Koszyczek na górze kryje prace -w trakcie-. Pod nim pudło mojej roboty z podwójnym dnem i przegródkami. Nawet jak jest bałagan to szybko mogę coś znaleźć.
3. Gazetowe pudełko górne. Zestaw nici z Lidla jakby stąd był :) Pudełko zagospodarowane na pasmanterię drobną (nici, szpulki, guziki)…

Oklejanie pudla.

Jak okleić pudło? 
Post dla wytrwałych.
Niby nic, a każdy kto chciał zrobić to dokładnie może potwierdzić, że nie takie to proste. Sama gdy chciałam się wziąć za to pierwszy raz naszukałam się tutoriali i wskazówek w necie, ale żadne mnie nie satysfakcjonowały do końca, dlatego postanowiłam zrobić własny kursik. Ponadto oklejone pudła, które znalazłam, nie były wystarczająco precyzyjnie wykonane. Metodą prób i błędów opracowałam własny sposób.

Obrazkowy kursik co i jak krok po kroku: Przygotowujemy: -  w miarę sztywne pudło, 
- klej polimerowy (np. budowlany, do styropianu), - materiał; należy wcześniej zrobić na nim próbę kleju polimerowego (niektóre sztuczne materiały topią się pod wpływem tego kleju),
- taśmę dwustronną, klej introligatorski, zszywacz, taker (opcjonalnie),
- nożyczki, linijka, miękki ołówek do zaznaczania,
- drewniane deseczki, sztywne tekturki, deszczułki lub tym podobne,
- spinacze do bielizny.
Wyprasowany (ważne!) materiał docinamy do kształtów pudła.


Klejenie zaczynamy od …