Przejdź do głównej zawartości

Bzy i bezy.




Oraz mój koszyk z papierowej wikliny.
Papierową wiklinę podziwiam od dawna. Uwielbiam podpatrywać to co można z niej wyczarować. Oczywiście odzywa się tutaj moje zamiłowanie do recyklingu, a zwłaszcza, do recyklingu ładnego i użytecznego.
Tutki z papierowej wikliny zrobiłam bardzo, bardzo dawno temu. Wyleżały się, przekładałam je z miejsca na miejsce i mało brakowało a wyrzuciłabym je podczas remontu.
W końcu coś mnie tknęło (natchnęło) i wzięłam się do roboty. Podstawa to dwie tekturki (jedna oklejona taśmą, bo w pierwotnym założeniu koszyk miał być osłonką na sadzonki ziółek), sklejone ze sobą.
Tutki bazowe wklejone między tekturki, a dalej czysta przyjemność: plecenie :) Wyszedł trochę krzywy, ale i tak jestem bardz dumna.
Samo plecenie zajęło mi jeden wieczór. Później malowanie, lakierowanie i materiałowa osłonka. Wczoraj do osłonki doczepił się taki, całkiem niczego sobie, czarny kwiat wykonany dosłownie w 15 minut (z falbanki odciętej z pewnej bluzki).
Niestety w najbliższym czasie nie zapowiada się na plecenie czegokolwiek, gdyż tutek brak. A zwijanie ich jest tak nudnym zajęciem, że prędko tego nie uczynię.
Na koniec częstuję mrożoną kawą zbożową (cóż, taka konieczność – zwykłą mogę wypić od święta) i tytułowymi bezami na mufinkach pod bzem :)



 
 
   
 
 
 
 
Posted by Picasa

Komentarze

  1. Gdybym umiała tak fantastycznie jak Ty przerabiać rzeczy na coś nowego też pewnie bym ich tak ochoczo nie wyrzucała :) :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne na blogu

Podest

Cześć!
Przedstawiam Wam wygodną alternatywę dla rozkładanej sofy. Dla tych, którzy śpią w pokoju dziennym i mają dość niekomfortowych materacy, które są wbudowane w kanapy.
Wiem, że okres przedświąteczny. Wiem, że jakieś ozdoby, dekoracje. Cóż, czas na tego typu teksty nie jest może najlepszy, ale zainspirowała mnie Joanna z bloga My little white home i jej poszukiwania sofy marzeń.
 Swego czasu i ja się naszukałam w sieci. Oj naszukałam. W końcu zdecydowaliśmy się zbudować podest (z chowanym w nim materacem) i dodatkowo umieścić w pokoju sofę do spędzania czasu w dzień. A po wszystkim obiecałam sobie, że napiszę o tym artykuł, aby innym zainteresowanym ułatwić życie.
Realizacja
Projektowanie rozwiązań, poszukiwanie ekipy, kupno materiałów itp. trwało rok. Dlaczego? Dlatego, że żaden stolarz nie chał się podjąć skonstruowania podestu z łóżkiem. Znaleźliśmy spawacza, który miał zrobić konstrukcję metalową, ale doszliśmy do wniosku, że będzie zbyt ciężka i za bardzo obciąży ściany. Na placu …

Moje miejsce pracy

Gdzieś już dawno wspominałam, że pokażę mójt "craft space".
Mam nadzieję, że kiedyś zmieni się w craft room, ale póki co mam craftkuchnię. Też dobrze :)
Nie narzekam, bo i tak nie szyję wiele. Choć kto wie, czy gdybym nie musiała się zwijać przed każdą kolacją/śniadaniem/obiadem, to nie szyłabym więcej.

Kącik w wersji kuchennej prezentuje się tak: Ot normalna kuchnia. Nic szczególnego. Kącik wskazuje strzałka. Podchodząc odsłania się wiecej:
1. Widzimy rozklekotaną półeczkę studencką, której nie miał kto wynieść do piwnicy (kto wie, może dlatego zaczęłam szyć...). Całkiem ostatnio załatałam bidulce dziury niewiadomego pochodzenia i pomalowałam (blat coby wyglądała bardziej nowocześnie).
2. Koszyczek na górze kryje prace -w trakcie-. Pod nim pudło mojej roboty z podwójnym dnem i przegródkami. Nawet jak jest bałagan to szybko mogę coś znaleźć.
3. Gazetowe pudełko górne. Zestaw nici z Lidla jakby stąd był :) Pudełko zagospodarowane na pasmanterię drobną (nici, szpulki, guziki)…

Oklejanie pudla.

Jak okleić pudło? 
Post dla wytrwałych.
Niby nic, a każdy kto chciał zrobić to dokładnie może potwierdzić, że nie takie to proste. Sama gdy chciałam się wziąć za to pierwszy raz naszukałam się tutoriali i wskazówek w necie, ale żadne mnie nie satysfakcjonowały do końca, dlatego postanowiłam zrobić własny kursik. Ponadto oklejone pudła, które znalazłam, nie były wystarczająco precyzyjnie wykonane. Metodą prób i błędów opracowałam własny sposób.

Obrazkowy kursik co i jak krok po kroku: Przygotowujemy: -  w miarę sztywne pudło, 
- klej polimerowy (np. budowlany, do styropianu), - materiał; należy wcześniej zrobić na nim próbę kleju polimerowego (niektóre sztuczne materiały topią się pod wpływem tego kleju),
- taśmę dwustronną, klej introligatorski, zszywacz, taker (opcjonalnie),
- nożyczki, linijka, miękki ołówek do zaznaczania,
- drewniane deseczki, sztywne tekturki, deszczułki lub tym podobne,
- spinacze do bielizny.
Wyprasowany (ważne!) materiał docinamy do kształtów pudła.


Klejenie zaczynamy od …